The Rise of Skywalker po seansie. (Bełkot na szybko)

A jednak. Zapowiadałem, że nic nie napiszę. Niespodzianka. Właśnie wróciłem z kina i muszę dać upust emocjom. Będzie krótko, ale wtekście mogą znaleźć się informacje, które można uznać za spojlery. W skrócie – straszny bajzel, ale mi się podobało. Film ma najbardziej pokręcony trójkąt miłosny w historii kina. Mówię trójkąt,…

Continue reading

The rise of Skywalker przed seansem

https://lumiere-a.akamaihd.net/v1/images/5d61767e19c1fd0001ac8082-image_fba96c13.jpeg?region=0%2C0%2C1536%2C864&width=768

Najprawdopodobniej nie będę wrzucał na bloga opinii na temat najnowszych gwiezdnych wojen. Idę do kina w czwartek wieczorem, a w piątek zamierzam spędzić popołudnie oglądając Wiedźmina. Raczej nie będzie mi się chciało pisać jeszcze potem o Star Wars, ale szkoda byłoby nie poruszyć tego tematu na blogu. Nie jaram się……

Continue reading