O ludziach i bajkach

Rozmawialiśmy ostatnio o tym, że w większość książeczek dla malych dzieci, a w szczególności w tych klasycznych, popularnych pozycjach znajduje się mnóstwo szkodliwych stereotypów. Zły jest brzydki, księżniczka śliczna, książę piękny i na białym koniu…. Zastanawiam się dlaczego tak jest i dlaczego nadal jest to powszechnie akceptowane społecznie. A akceptowane jest, bo te książeczki nadal stoją na półkach w księgarniach obok tych nowoczesnych tytułów. 

Mam dwie tezy.

Może jest to po prostu element klasycznej edukacji? W końcu jak już sami zaczynamy umieć czytać, spędzamy jakieś 12 lat czytając klasykę – uznaną, chociaż momentami nieco przestarzałą. W miarę klasyczne baśnie i bajki muszą dzieciom pokazać rodzice, żeby pociechy potem mogły docenić współczesną kulturę, bawiącą się zgranymi motywami i wyśmiewającą stereotypy. 

Szkopuł w tym, że nie przypominam sobie, abym oglądając za dzieciaka Shreka zdawał sobie sprawę z tego, że podoba mi się,  bo rycerz w lśniącej zbroi jest ogrem, zamiast białego wierzchowca jest osioł, książe jest niski i deleguje zadania, a królewna nie dość że kopie tyłki, to po pocałunku zamienia się w ogra. Podobało mi się po prostu tak samo jak każda inna fajnie zrealizowana bajka, a refleksja nad tym, co w niej zrobiono przyszła znacznie później.

Moja druga teoria łączy się z czymś jeszcze innym. Podobno bajki i baśnie są takie makabryczne, żeby dzieci mogły w bezpieczny sposób poznać wszystkie okropności, które czekają je na świecie. Zanim w moim akwarium umarła pierwsza złota rybka, umarła dziewczynka z zapałkami, ołowianemu żołnierzykowi odgryzło nogę, szczurołap porwał wszystkie dzieci a wilk zjadł babcię i kapturka.…. Nie wyobrażam sobie teraz z własnej woli przeczytać którejś z tych historii, ale jako dziecko nie mogłem przestać ich słuchać.

Być może w podobny sposób należy potraktować wszystkie krzywdzące treści w bajkach dla dzieci. Mimo że świat jest już znacznie bardziej otwarty i wiemy, że stereotypy są krzywdzące, że fizyczna atrakcyjność nie ma nic wspólnego z charakterem osoby i nie każdy książe czy księżniczka muszą być piękni, to cały czas otwartość świata idealna nie jest. Work in progress. Więc musimy dzieci przygotować na to, że obok kogoś super, kto ceni sobie wolność swoją i innych znajdzie się ktoś, kto chce, żeby wszyscy się do niego dostosowali za wszelką cenę. I być może właśnie z tego powodu obok bajki o hipopotamie, z którym nikt nie chce się bawić nadal czytamy dzieciom o pięknym księciu zabijającym brzydkiego potwora. Żeby dzieciak wiedział, że to, jak jest wychowany niekoniecznie jest normą, że na świecie trafi na różnych ludzi i że nie zawsze będzie kolorowo i sprawiedliwie

Ale tak naprawdę pewnie nadal mamy te wszystkie stereotypowe bajki, bo większość ludze, którzy nadal wierza w rycerza na białym koniu, piękną księżniczkę i brzydkiego złola. Nie wiem.