Nie wstydź się, czyli polscy nobliści z mojej perspektywy 

Follow my blog with Bloglovin

Chociaż bardzo często twierdzę, że mam w nosie patriotyzm, szczerze cieszę się zarówno z ostatniego sukcesu Olgi Tokarczuk, jak i faktu, że nazbierało się nam, Polakom, kilka wybitnych nazwisk odznaczonych nagrodą Nobla. Polscy nobliści to dla nas wielki powód do dumy.

Gwoli przypomnienia, według Wikipedii, polscy nobliści-pisarze to:

  • Henryk Sienkiewicz
  • Władysław Reymont
  • Czesław Miłosz
  • Wisława Szymborska
  • Olga Tokarczuk

Prawie 5 procent laureatów to Polacy!

Pięć spośród 116 laureatów nagrody Nobla w dziedzinie literatury to Polacy. To naprawdę dużo, patrząc na to, że język polski jest raczej niszowy i zasięg naszej literatury nie jest największy.

Przyznam się jednak bez bicia, że na narodowej dumie i osobistej sympatii moje przywiązanie do polskich noblistów się kończy. No, może dodałbym tutaj jeszcze niespełnioną ambicję. Naprawdę chciałbym uchodzić za tę osobę, która przeczytała trylogię, z lubością wspomina nowele Sienkiewicza i przytacza z pamięci ulubione fragmenty Chłopów. Ale nie, z trudem przebrnąłem przez pustynię i z jeszcze większym trudem przez puszczę, Quo Vadis przeczytałem bezmyślnie omijając opisy, a w Potopie co nudniejsze fragmenty odpuszczałem już z całkowitą premedytacją. Płakałem czytając Jesień, ale nie sądzę, żeby takie emocje planował autor dla czytelników. Tylko Tokarczuk z tego grona prozaików mnie fascynuje, bo fragmenty jej książek zawsze bardzo mi się podobały. Ale co z tego, skoro Bieguni, jedyna jej książka, którą przeczytałem w całości, raczej mnie rozczarowali. Przebrnąłem do końca, do okładki, ostrożnie stąpając nad zakonserwowany mi ciałkami płodów tylko po to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że właśnie ta okładka mi się najbardziej podobała w tej lekturze.

Przynajmniej o naszych poetach mogę powiedzieć, że czytałem sporo, ale niestety Miłosza głównie w szkole, a Szymborskiej głównie odwódki, więc sami przyznacie, że marny to wyczyn. Zresztą, nie za to chyba tego Nobla dostała.

Zaczynając pisanie miałem w głowie konkluzję, że moja postawa nie jest wielkim powodem do wstydu, ale teraz już nie jestem tego pewien. Pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że kiedyś dorosnę również do takiej literatury i życzyć Oldze Tokarczuk i pozostałym polskim pisarzom wszystkiego dobrego. Mamy z czego być dumni!

One Comment

  1. Pingback: Tokarczuk czy Sapkowski? Kto osiągnął większy sukces? - WIELOBLOG.PL

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *