Categories
Równowaga

Czy Szymon Hołownia jest złym kandydatem na prezydenta?

Odpowiedź na to pytanie dla wielu wydaje się bardzo prosta. Jeśli sprawdzisz w internecie, w rodzinie, wśród znajomych, okaże się, że szybko podzielą się na dwie skore do dyskusji grupy.

Dla mnie odpowiedź też jest prosta: Szymon Hołownia jest dobrym kandydatem na prezydenta, ale ja nigdy na niego nie zagłosuję.

Dlaczego? 

Jakie cechy powinien mieć dobry kandydat na prezydenta? Czy powinien mieć konkretną edukację? Czy powinien mieć konkretne doświadczenie zawodowe? Wiele osób mówi, że tak. Prezydent powinien być prawnikiem, specjalistą do spraw dyplomacji lub przynajmniej stosunków międzynarodowych, albo chociaż doktorem jakiejś poważnej gałęzi nauki, jak fizyka lub chemia. I najlepiej, żeby jego alma mater była jakąś poważaną uczelnią.

Problem w tym, że nie ma uczelni ani studiów, które z założenia mają przygotować do pełnienia funkcji prezydenta państwa. Czy wybór studiów – a więc, powiedzmy wprost, podejmowany za dzieciaka, powinien determinować czyjeś kompetencje w tak ważnej sprawie? Chyba jednak nie, prawda?

To co z doświadczeniem zawodowym? Idealny kandydat przez ostatnie pięćdziesiąt lat nie opuszczał sejmu i senatu? A może powinien mieć kilkanaście lat doświadczenia na kierowniczych stanowiskach dużych firm?  Doświadczenie mówi, że kandydaci z takim bagażem miewają swoje problemy. O tych, którzy zjedli zęby na polityce mówi się, że są zbyt oderwani od rzeczywistości, a dyrektorzy firm, którzy zaczynają zajmować się polityką czasami aż nadto dbają o interesy swoje i swojej branży. 

Niektórzy twierdzą nawet, że najlepiej, kiedy ktoś nie ma doświadczenia związanego z polityką, bo wnosi powiew świeżości i ma inną perspektywę. Z takiego założenia wyszli ostatnio wyborcy na Ukrainie wybierając komika na prezydenta. Szymon Hołownia nie jest być może dokładnie tym przypadkiem, ponieważ jest dziennikarzem z powiązaniami w wielu mediach i branżach, ale przypuszczam, że większośc osób kojarzy go jako tego śmieszka z Mam Talent.

Skoro znaczenie edukacji i kariery zawodowej jest dyskusyjne, to jakie są cechy pożądane u potencjalnego przywódcy państwa? Wielu powie, że powinien znać języki obce, aby godnie reprezentować kraj w relacjach międzynarodowych, mieć poglądy odpowiadające większości obywateli (to chyba najbardziej oczywista oczywistość) i mieć nieposzlakowaną opinię.  Czy to wszystko tak naprawdę ma wielkie znaczenie? Być może nie, skoro w najnowszej historii Polski mieliśmy przypadki prezydentów wyśmiewanych zarówno z powodów braków językowych, skrajnych poglądów (kolejna oczywistość: nikt nie przypodoba się wszystkim) czy słabości do alkoholu. 

Jak na tle tych warunków wypada Szymon Hołownia?

Ukończył psychologię, więc chyba nie jest źle. Co prawda uczelnia prywatna, żaden UJ czy UW, ale zawsze jest to kierunek w miarę szanowany. Zawodowo jest osobą publiczną, dziennikarzem telewizyjnym, radiowym, autorem kilku książek. Jasne, mógł zajmować się polityką zamiast talentami, ale poprzez pracę w jednym z bardziej popularnych talent show na pewno zapewnił sobie rozpoznawalność. Jeśli chodzi o skandale z jego udziałem, to żadnych nie pamiętam, nie przypominam sobie również, żebym kiedykolwiek czytał o nim na Pudelku. Pamiętam za to, że oglądałem kiedyś jego wywiad z Wojciechem Cejrowskim. Cejrowski zwyzywał go i poddał w wątpliwość jego katolicyzm. A to odbieram zdecydowanie na plus dla pana Hołowni, chociaż ostatnio słyszałem, że jest zwolennikiem pełnego zakazu aborcji. Szkoda.

W każdym razie, Szymon Hołownia nie wydaje się gorszym kandydatem niż wiele osób proponowanych przez niektóre ugrupowania. Sam raczej nigdy bym na niego nie zagłosował, ale rozumiem, dlaczego ma swoich zwolenników.